Uffff… Pufff….
Gentoo zainstalowany
. No przynajmniej kernel i podstawowe usługi. Nie ma jeszcze menedżera okien oraz większości planowanych aplikacji. Wszystko jednak dołączę w swoim czasie (czyli, jak będę miał czas
).
Owszem, nie obyło się bez problemów. Największymi była gigantyczna (:P) temperatura laptopa oraz nieznajomość tematyki związanej z hardwarem. Wszystko do nadrobienia, aczkolwiek były problemy ze sterownikami do ethernetu (nie dołączyłem do kernela; specjalne podziękowania dla chłopaków z #gentoo.pl – szczególnie akroplas’a i Qlawy’ego ;]) i z trybem frame buffera na starcie (opcje miały inne wartości, niż w handbooku
) ale już wszystko w miarę działa. Dziś prawdopodobnie zabiorę się za dalsze konfigurowanie i instalowanie potrzebnych aplikacji.
A teraz trochę z innej beczki….
Mamy weekend. To niewątpliwie sukces
. Może przez pogodę, może z innych względów, ubiegły tydzień strasznie mnie zmęczył. Gdy pomyślę o przyszłym, opadają mi wręcz ręce…
Poza tym, na horyzoncie rysują się rosnące, czarniejące sylwetki (po podliczeniu) ośmiu konkursów:
- drugi etap Olimpiady Informatycznej Gimnazjum (ogólnopolski, nie ukrywam, zależy mi bardzo na niej),
- Szkolna Liga Historyczna (ogólnopolski, organizowany przez czasopismo “Mówią Wieki”),
- konkurs fizyczny (chyba ogólnopolski),
- konkurs matematyczno-ekonomiczny (mało jeszcze o nim wiem, ogólnopolski),
- DialNet Masters (konkurs informatyczny, ogólnopolski, drużynowy),
- konkurs informatyczny organizowany przez LO IV w Szczecinie (ogólnopolski),
konkurs na prezentację regionu w języku angielskim (malo wiem, chyba ogólnopolski, drużynowy)[zrezygnowałem z niego] ,- kangur (stary, dobry, dobrze znany, tłumaczyć nie trzeba
).
Ufff… Będzie ciężko…
No tak – jeszcze kangur ;p Zapomniałem o nim całkowicie ;] Też mam tego sporo.
Gartuluje zainstalowania Gentoo ;]