To się porobiło… Po ponad 10 latach od wydania HTML 4, W3C, wprowadza (narazie jeszcze jako Draft, później standard), nowy standard języka HTML – HTML 5.
Nowa odsłona HTML-a została pozbawiona 15 tagów, a dodano do niej około 25 nowych elementów/tagów. Po szybkim rzucie okiem na “HTML 5 differences from HTML 4″ można zauważyć, że nowy język stawia duży nacisk na funkcje multimedialne i interakcję z użytkownikiem. Nasuwa się jedynie pytanie… Po co? Czy HTML 4 jest zły? Przecież wystarcza do wyświetlania stron, a wprowadzanie nowego standardu jedynie narobi bałaganu. Przeglądarki będą niekompatybilne, deweloperzy będą musieli przyzwyczaić się do nowych elementów itp., etc., itd….
Wszystkim zainteresowanym tematem polecam specyfikację HTML 5 .
Może HTML 4 nie jest zły, ale HTML 5 daje więcej mozliwości. Bałagan z przegladarkami zawsze był, jest i będzie, ale patrząc na specyfikacje uważam, że warto bo zmniejszy się ilość niepotrzebnego kodu na stronach i tym samym będzie łatwiej coś napisać, szybciej przesłać i dokładniej określić narzędziem dostosowanym do potrzeb pod tytułem HTML 5 niż przestarzałym HTML 4.
Po przeczytaniu co tam nowego będzie jestem zawiedziony. Myślałem o czymś bardziej imponującym niż wyświetlaniem czasu itp. No cóż, teraz czas na spełnienie proroctwa: “Przeglądarki będą niekompatybilne, deweloperzy będą musieli przyzwyczaić się do nowych elementów itp., etc., itd….”