Kolejny wpis z serii “OMfG, życie jest do dupy”. Bo jakże by inaczej!?
Tytuł wpisu jest jaki jest bo i na niego pomysłu nie miałem.
Dawno nie pisałem więc streszczę co się zmieniło:
Życie wlecze się niemiłosiernie, full nauki, full sprawdzianów, na nowy komputer nadziei brak, próbne etapy Olimpiady idą tragicznie, z konkursów jest prawie super ale jednak nie super [zawsze punktu, dwóch braknie] i w ogóle jest do KITU. Jeszcze ten brak jakiejkolwiek motywacji do czegokolwiek… Bez komentarza
Gdyby mi ktoś auto za free dawał. Jak już ci na gg napisałem: “Bogatemu i byk się ocieli”.
A tak serio to, omG (jestem katolikiem
) życie jest do dupy. Poeta się nie mylił.
Gosh… katolik
Tom, o jaką dziewczynę chodzi? ^^ U mnie jest całkiem spoko tak btw ^^ Prawie wogóle sprawdzianów, jak jakiś jest to z tego co wiem… A że życie jest do dupy to prawda. Dlatego gram w SecondLife LOL
kobiety są do dupy. ja też.
podniesiesz się chłopie, za silny jesteś na nią.
ech. te kobiety… ;]
katolik
Nie bijcie
Życie jest do dupy i tyle. Ale gdyby nie życie nigdy byś nie nauczył się programować, nie oglądnął pornola ani nie poznał JEJ więc tak źle nie jest
@Kornakiewicz:
Nie uważam, aby porno było aż tak ważne dla człowieka, ale dobra…
1. Ok, zgadzam się.
2. Rozumiem że to ogólnomęska generalizacja?
3. Nie wiem czy to tak dobrze… Właściwie gdyby nie ona to by i doła nie było. Ale lepiej o tym zapomnieć, Ola ma rację ;]
Wiesz, co porno jest tak ważne że były premier po zobaczeniu fragmentu do dzisiaj ma po tym traumę, śni mu się po nocach itp. itd.
A tak serio polecam ten wpis: http://wlozkuzlicealistka.wordpress.com/2007/11/29/uzalamy-sie-nad-soba/
“Ale nie jestem w stanie wypchnąć ze swojej pamięci miłej dla mnie wizyty, bo w swoim życiu byłem także bibliotekarzem, ale nie miłej z powodu tych filmów, bo to było akurat dla mnie nie miłe.” J.K.