Archiwum dla kwiecień, 2008

27
kwi
08

Slax ;]

Uaaaa! Stoczyłem dziś ciężki bój z tym systemem (a właściwie z KDE :/ ), ale opłaciło się. Mam w pełni funkcjonalny i ładny sytem który zajmuje ~500MB i który mogę po prostu “wziąć” na szyję :].

Co do problemów – musiałem raz restartować komputer. Wtedy też coś się “zepsło” i KDE nie odpalał. Koniec końców musiałem nowy profil stworzyć….

No ale późno już, a ja jutro (właściwie dziś :D ) na obóz wyjeżdżam. Poniżej screen z tego cacka ;] :

Slax

24
kwi
08

Laptop – Slax z PenDrive’a

Ten wpis tworzę z pokładu jednogigowego Pen’a z którego odpaliłem slax’a na laptopie mamy który zabieram do Pucka.
Nie powiem, jestem pozytywnie zaskoczony. Już teraz można nagrać nasz ulubiony system na “gwizdku” i zabrać go ze sobą gdziekolwiek chcemy ;]. Slax ma tylko KDE, ale spisuje się ładnie więc można brak Gnome’a przeboleć. Ogólnie system prezentuje się fajnie – działa szybko, ma wszystko czego potrzeba, wszystko inne można łatwo doinstalować. Warto jednak odrobinę znać konsolę. Dla przykładu przy tworzeniu kont i zmienianiu passwordów command center się zwieszał i tyle z mojego zmieniania, podczas gdy w konsoli wystarczyło jedynie passwd oraz adduser.

Slax jest mi potrzebny, bo laptopa zabieram do Pucka, na obóz informatyczny (o którym z resztą pisałem w poprzednim poście), a nie chcę pracować na preinstalowanym windowsie (zainstalować linuksa nie mogę :/).

System wymaga jeszcze dopracowania, czym zajmę się dziś ale i tak jak dla mnie wymiata. Mogę go wziąć gdzie chcę i odpali się na 60% komputerów (tych obsługujących bootowanie z pen’a, a takich coraz więcej ;]).
Żyć, nie umierać ;]

@Edit: Dziś po dopieszczeniu systemiku postaram się wrzucić parę screenów i/lub zdjęć.

23
kwi
08

DelfinMaj2008! :)

Świętuję – jadę na obóz informatyczny organizowany przez stowarzyszenie Talent!

Jestem wniebowzięty – przede mną świetne zajęcia z zakresu algorytmiki, 6 dni w dobrym ośrodku i z ludźmi interesującymi się tym, czym ja (oraz Perfectem!)! Bomba! :P

20
kwi
08

Back to normality

Witajcie po przerwie drodzy czytelnicy ( :P )!

Tytułem wyjaśnienia : uznałem, że nie warto już więcej poruszać tematów religijnych. Jest wiele osób, które są gotowe w imię swoich wierzeń nawet zabić, więc nie warto psuć takim krwi.

Skoro więc blog jest o IT, to i o IT dziś napiszę.

Zacznę od II Etapu OIG, który poszedł mi… tragicznie. Skończyłem z genialnym wynikiem 12/300pkt. Winę zato ponosi prawdopodobnie stres, który mnie “zjadł”. 12 pkt zdobyłem zadanie, które zaraz po powrocie zakodziłem na 100pkt. Grafowe mam gdzieś na kartce, jutro sprawdzę, niemniej uważam, że gdyby nie stres, mógłbym zdobyć 240 pkt… Tegoroczną OIG mogę więc skwitować jednym bardzo obrazowym słowem – “Porażka”. No nic, pozostają jeszcze Potyczki Algorytmiczne 2008 i przyszły rok.

W wolnych chwilach (których ostatnio bardzo mało, stąd też rzadkie wpisy) myślę też (a właściwie już wprowadzam w życie) małą ligę programistyczną w moim gimnazjum. Projekt polega na stworzeniu strony z integralną sprawdzarką (stronę kodzi już DevonSix, sprawdzarkę od kilku dni ja w C++) na której organizowane byłyby Maratony Programistyczne. Każdy Maraton to powiedzmy 5 Wyścigów – czyli 3-godzinnych sesji podczas których zawodnicy dostają 3 zadania, rozwiązują i wysyłają przez stronę kody do oceny. Jedno zadanie – max 100 pkt, jeden wyścig 3*100pk, czyli max 300 pkt, cały maraton 5*300pkt=1500 pkt. Teraz meta powiedzmy przy progu 1000pkt, kto pierwszy dobiegnie, ten wygrywa. Do tego jeszcze ranking i inne takie. Zanim serwis ruszy, minie jeszcze pewnie sporo czasu, ale jestem dobrej myśli :) .

Tak przy okazji odezwa do programistów C++ – jeśli ktoś kiedyś zechce pod linuksem używać plików konfiguracyjnych, warto zapoznać się z tym autorskim libem. Jeśli ktoś z kolei potrzebuje obsługi socketów z użyciem strumieni – polecam to.

I to by było narazie na tyle.