Wczoraj skończyły się tegoroczne PA.
Oto z grubsza bilans tegorocznego startu:
Wypita kawa: ~2l,
Zapisane kartki: ~15,
Zarwane noce – 6 pod rząd,
PKT (Dywizja A + Dywizja B) – 19
Miejsce (A+B) – 828/2772
PKT(Dywizja B) – 17
Miejsce (B) – 841/2772
Czyli dużo wysiłku i mierne wyniki. Ale cóż, tego się spodziewałem ;]. Teraz przynajmniej wiem, jakie mam braki. Jeden właśnie zacząłem uzupełniać – odpoczynek. Wczoraj (tj. ostatniego wieczora Potyczek) prawie zemdlałem…
Achh, przede mną długi weekend! Szkoda tylko, że nie za bardzo mogę w tym czasie odpoczywać… Już jutro muszę zacząć prace na-po-weekendzie pisać, a tydzień po weekendzie (zaraz po wycieczce, mam wolne od jutra do 1-wszego) to tydzień w którym nie ma dnia bez ważnego sprawdzianu/pracy klasowej od której(go) zależy moja ocena :/. Na wycieczkę biorę książki :/.
Ech, byle do wakacji…